Kochani nie mogłam sie powstrzymać. To dzieło.... co tu dużo mówic, powaliło mnie z nóg.
Ten wiersz , w moim odczuciu, jest najlepszm odzwierciedleniem STREFY KOMFORTU. Wielkie słowa nieznanego Autora:
Komfortu kiedyś Strefę miałem,
W niej obawą nie była przegrana,
Te same ściany w pracy zabieganej
Bardziej były jak cela więzienna.
Tak bardzo tęskniłem, żeby zrobić coś,
Czego nigdy jeszcze przedtem nie robiłem
Lecz w mej Strefie wciąż trwałem Komfortu
Po podłodze tej samej chodziłem.
Twierdziłem, że tak jestem zajęty,
Że niewiele do zrobienia co dzień mam.
Mówiłem, że nie obchodzą mnie wcale
Marzenia i cele i rzeczy takie tam.
Nie mogłem patrzeć, jak tak życie me mija
I widzę tylko innych ludzi wygraną.
Wstrzymałem oddech i wyszedłem na zewnatrz
I stanąłem oko w oko ze zmianą.
Jakiej dotąd jeszcze nigdy nie czułem.
Strefie Komfortu pożegnalny pocałunek śląc,
Drzwi zamknąłem i klucz przekreciłem.
Jeśli w Strefie Komfortu swej tkwisz
I obawiasz się wyjścia z nij chwili
Pamietaj, że kiedyś wszyscy zwycięzcy
W swoje siły dość mocno wątpili.
Z wiarą krok i Boga Słowo
Mogę spełnić marzenia człeka.
Swoją przyszłość z uśmiechem powitaj
I na ciebie gdzieś sukces czeka!
[anonim]
Moj zakład karny jest czasami wielka czasami
malutka. Staram sie wychodzić z niego codziennie po to, żeby każdego
dnia być lepszą wersją samej siebie.
Jaka jest wasza Strefa K.?? Jakie metody stosujecie
żeby wyjść z szarej celi codzienności?? Pdzielcie się waszymi
przemyśleniami ??

Keine Kommentare:
Kommentar veröffentlichen